Moje podroze czyli z dziennika grafomanki w srednim wieku

Archiwum: styczeń 2011

95689_C_Users_guma_Desktop_big.jpg
przemyślenia

Ahoj przygodo

  To jedna z najpiękniejszych chwil w roku. Kiedy walizka stoi już spakowana w przedpokoju, bilet na pociąg, telefon i mp3 (z kilkoma nagranymi książkami) są już w torebce, miły pan taksówkarz już umówiony i pozostało tylko jedno. Nie zaspać na pociąg. Po czterech miesiącach pracy, bo tyle mija właśnie od czasu poprzedniego urlopu (moich, pięknych włoskich wakacji), zapominam o nudnych doku... czytaj dalej

komentarze: 5
3444_C_Users_guma_Desktop_big.jpg
podróże literackie

Dzienniki z podróży, czyli Ameryki oczami Camusa

Wczoraj skończyłam czytać I tom Nędzników (jedyne 843 strony). Nie chcę pisać recenzji, dopóki nie przeczytam całości, ale przyznaję, że jestem pod wrażeniem.  Dwie trzecie książki pochłonęłam przez weekend, co chyba mówi samo za siebie. Przystąpiłam do blogowego wyzwania  klasyka literatury popularnej, w związku z czym trochę czasu zajęło mi przeczytanie recenzji  tam zamieszczonych i wstaw... czytaj dalej

przemyślenia

Navigare necesse est

Navigare necesse est, vivere non est necesse, czyli żeglowanie jest koniecznością, życie nie jest koniecznością. Tę starą łacińską sentencję przez cztery lata nauki w ogólniaku mogłam czytać na każdej lekcji języka polskiego. Napis ten umieszczony na ścianie naprzeciwko przyciągał uwagę na każdej lekcji. Lekcje, które były dla mnie jednocześnie godzinami udręki (strachu przed wywołaniem do odp... czytaj dalej

komentarze: 2
musical

KOTY- wiecznie żywe

Ten grany od niemal trzydziestu lat musical należy do klasyki gatunku. Koty to kolejny musical, którego twórcą jest niesamowity Andrew Lloyd Webber. Powstał on w latach 1978-1979, a premiera odbyła się 11 maja 1981 r.  Kompozytor wykorzystał w nim teksty wierszy angielskiego poety T.S. Eliota. W Polsce musical wystawiany był w latach 2003-2007 w Teatrze Muzycznym ROMA w Warszawie. Tam właśni... czytaj dalej

komentarze: 6
podróże literackie

Zmartwychwstanie- powieść Lwa Tołstoja

  Do tej pory słysząc Tołstoj myślałam Wojna i pokój albo Anna Karenina. Obie znam z ekranizacji filmowych, wydaje mi się, że czytałaqm, ale było to tak dawno temu, że niewiele pamiętam, więc jakby nie czytała, dlatego chętnie powrócę do ich lektury. Zmartwychwstanie to powieść określana, jako krytyczno-społeczna. Jej akcja dzieje się na przełomie XIX i XX wieku w Rosji. Tytułowe Zmartwychwst... czytaj dalej

komentarze: 8
przemyślenia

Mania czytania

Poza manią podróżowania, słuchania musicali zawładnęła mną także mania czytania. Na nocnym stoliczku wciąż piętrzy się góra książek, które albo oczekują na swoją kolej, albo są już czytane, albo ich lektura dobiega właśnie końca.  Z przyjemnością odkryłam niedawno bloog o takim właśnie tytule mania_czytania, gdzie zamieszczane są recenzje/opinie na temat przeczytanych książek. Bardzo chętnie te... czytaj dalej

komentarze: 7
przemyślenia

Skutki uboczne popularności blooga

Dzisiaj po raz pierwszy pod moim wpisem pojawiała się tak duża ilość komentarzy. Wpis dotyczył rodziny Borgiów (Papieża Aleksandra VI i jego dzieci).  Zaskoczyło mnie to, jak tekst o książce, można rzec historycznej, może zostać odczytany przez niektórych czytelników, jako tekst „propagandowo-polityczny”. Dla pewnego  rodzaju  odbiorców został on powodem do wyrażenia  oburzenia  z powodu szarg... czytaj dalej

podróże literackie

O papieżu i jego dzieciach, czyli Rodzina Borgiów

Papież Aleksander VI (Rodrigo Borgia) Rodzinę Borgiów Mario Puzo (audiobook) słuchałam z wypiekami na twarzy. Myślę, że wielka w tym zasługa, oczywiście poza pisarzem, także lektora, czytającego powieść Wiktora Zborowskiego. Lektura przypomina mi w klimacie „Ojca chrzestnego”. Nie bez powodu. Mario Puzo przedstawia Borgiów, jako pierwszą mafijną rodzinę we Włoszech. Dla przypomnienia tym, kt... czytaj dalej

komentarze: 86
przemyślenia

Pomyłka czy reklama

Z przerażeniem odnotowałam wczoraj gwałtowny, wręcz szaleńczy wzrost licznika odwiedzin. Najpierw pomyślałam, że coś się zepsuło w internetowej maszynie, potem, że ktoś zrobił mi niemądry kawał, a w końcu doszłam do wniosku, że jakimś trafem link blooga został gdzieś dołączony i teraz otwiera się ilekroć ktoś otwiera Internet.  No i zamiast się ucieszyć, z "darmowej" reklamy i potencjalnie wię... czytaj dalej

komentarze: 3
Zdjecie072.jpg
przemyślenia

Uzależniona od Internetu

  Wczoraj, nagle zupełnie bez ostrzeżenie straciłam  na parę godzin dostęp do Internetu.  I okazało się, że bardzo mnie to zdenerwowało. Takie miałam plany z nim związane, a tu wszystko legło w gruzach. Tłumaczyłam sobie, że nic się nie stało, że to żadna tragedia, że  znak, że za dużo czasu spędzam pod komputerem, a od tego wzrok się psuje, ale żadne racjonalne argumenty do mnie nie docierały... czytaj dalej

komentarze: 2