Moje podroze czyli z dziennika grafomanki w srednim wieku

Moi ulubieńcy- obrazy, rzeźby

Kaplica Trzech Króli (Capella dei Magi) we Florenckim Pałacu Medyceuszy

Czytając biografię Katarzyny Medycejskiej przypomniałam sobie tegoroczną wizytę w Palazzo Medici - Ricardi we Florencji. Lubię podczas lektury książki przenieść się w wyobraźni w miejsca, będące sceną opisywanych wydarzeń, zwłaszcza, kiedy miejsca te miałam okazję poznać.
Zbudowany w połowie XV wieku dla Kosmy Starszego (Cosimo de Medici) pałac wygląda niezwykle skromnie. Jego zleceniodawca odrzucił okazały, pełen przepychu i rozmachu projekt Brunelleschiego na rzecz prostego, surowego, ale eleganckiego projektu Michelozza. Kosma był człowiekiem niezwykle mądrym i wiedział, że chcąc cieszyć się szacunkiem mieszkańców Florencji nie należy epatować bogactwem.
Mimo całej swej prostoty Palazzo Medici stał się wzorem arystokratycznej rezydencji renesansowej. Służył on rodzinie niemal przez całe stulecie do 1540 r., kiedy Kosma I przeniósł siedzibę rodu do Palazzo Vecchio.

Patrząc na niepozorny, trzypiętrowy kamienny, gmach przy Via Larga niewtajemniczonemu turyście trudno domyślić się, jakie skrywa on skarby. Jest ich sporo, ale chyba najwspanialszym i najbardziej znanym jest Kaplica Trzech Króli (Capella dei Magi).
Kaplicę zaprojektował sam Michał Anioł. Jednak to nie jego nazwisko wymieniają wszystkie przewodniki opisujące Palazzo Medici. Z Kaplicą Trzech Króli nierozerwalnie łączy się nazwisko autora fresków zdobiących jej ściany - Benozzo Gozzoliego.
Gozzoli to żyjący w XV wieku włoski malarz renesansowy. Był uczniem Fra Angelico. Najbardziej znanym z jego dokonań jest fresk Pochód Trzech Króli w drodze do Betlejem znajdujący się w Pałacowej Kaplicy Florenckiego Pałacu. Rozpoczynając pracę Gozzoli musiał dostosować treść i klimat fresku do znajdującego się w ołtarzu kaplicy obrazu Fra Fillipa Lippiego Adoracja Dzieciątka. Po bokach obrazu Gozzoli namalował anioły oddające hołd Chrystusowi.

Na ściany boczne wybrał artysta pochód trzech króli z darami dla nowo-narodzonego.
Kaplica mieści się na niewielkiej przestrzeni, na tyle małej, że wchodząc doń można doświadczyć uczuć niemal klaustrofobicznych. Jeśli do tego wchodząc doń nie wiem się, że to właśnie jest cel naszych odwiedzin natychmiast można zostać pochłoniętym przez baśniowy świat fresków. Zdobią one trzy ściany niewielkiej kaplicy. Przedstawiona na nich historia to wędrówka trzech orszaków królewskich do Betlejem, wędrówka nie przez monotonne piaski pustyni, ale przez pełen fantazji krajobraz. Serpentynami skalistych gór, w otoczeniu wspaniałej przyrody oraz licznej zwierzyny zmierza barwny, bogaty orszak. Orszak ten przedstawia dwór Medyceuszy.
W osobie najmłodszego króla rozpoznano wyidealizowany obraz 11 letniego Wawrzyńca Wspaniałego. Ukazany został na tle drzewka laurowego (wawrzynowego) na koniu z herbem rodziny (kule). Malowidło to miało podkreślać potęgę i jej świetność rodu. W pochodzie przedstawiona także innych członków rodu Medicich między innymi; ojca Lorenza - Piero i jego dziadka - Cosimo. Na obrazie znalazło się także wielu przedstawicieli odbywającego się we Florencji w 1439 roku soboru. Freski się typowym przykładem malarstwa sponsorowanego, malarstwa na zamówienie, wychwalającego zleceniodawcę.

Mnie zachwyciły bogactwem szczegółów, wielością detali, różnorodnością i baśniowością. Nie są odkrywcze, czy nowatorskie, nie stanowią rewolucji w sztuce renesansu, są wynikiem odwzorowania artystycznej wizji Gozziego. Nie mniej należą do moich ulubionych dzieł, dzieł mojego nieistniejącego Muzeum Wyobraźni.
Zdjęcia: 1. Pochód Trzech Króli w drodze do Betlejem (zdjęcie ze strony) 2. Fragment obrazu (zdjęcie z kalendarza) 3. Lorenzo Medici wg Gozzoliego (zdjęcie z książki). 4. Benozzo Gozzoli ze strony internetowej (adres przy zdj. nr 1). Niestety w Kaplicy jest zakaz fotografowania wzmocniony obecnością pana pilnującego, aby nie łamać zakazu :(