Moje podroze czyli z dziennika grafomanki w srednim wieku

podróże literackie

Legenda Pendragonów Antal Szerb

Legenda Pendragonów, Antal Szerb - Kliknij obrazek, aby zamknąć
Rzadko ostatnio sięgam po kryminały, a po węgierski kryminał po raz pierwszy. Zachęcona recenzją na jednym z blogów zabrałam się za czytanie tej wydanej w 1934 r. książki. Niejest ona typowym kryminałem; jest połączeniem opowieści historyczno-kryminalno-fantastycznej. Węgierski doktor filozofii Jonos Batky (typowy snobistyczny mieszczuch) udaje się na nudne przyjęcie dla arystokracji, na którym spotyka majątnego i posiadającego imponujący księgozbiór earla Gwynned. Po jakimś czasie otrzymuje od earla zaproszenie do odwiedzenia jego posiadłości - zamku Pendragonów. W otoczeniu murów starego zamczyska dzieją się dziwne historie. Ktoś porywa dziecko, dookoła zamku krąży jeżdziec bez głowy, earl przeprowadza w laboratorium dziwne doświadczenia polegające na przywracaniu życia zwierzętom, po okolicy krążą legendy o żyjącym kilkaset lat antenacie earla. Życie earla jest zagrożone, podobnie, jak i jego gości.  

Tak, muszę się zgodzić z jedną z koleżanek, która napisała, iż ta książka przypomina czeski film; trudno się połapać, o co tutaj chodzi. 

Poza historią kryminalną są także wątki romansowe, ale przedstawione w sposób dość komiczny. Nie będę streszczała fabuły, bo właśnie odplątywanie supełków intrygi jest dla wielbicieli tego typu powieści najciekawsze. Należy jeszcze dodać, że wszystko to dzieje się na tle legendy o różokrzyżowcach.

Myślę, że dla zwolenników powieści kryminalno-fantastyczno-historycznej jest to ciekawa pozycja do przeczytania.

A ja cóż? Chyba za bardzo bujam w obłokach, bo jakoś trudno było mi się skupić na postaci Janosa Batky oraz rozwikływaniu zagadki. Dlatego dzisiaj także bez oceny.